Jakby mnie nie było

V&Bjedni powiedzą, że żyje mi się dobrze, inni, że bardzo dobrze, a jeszcze inni będą współczuć, z zewnątrz wszystko wygląda inaczej, a przysłowiowy sukces okupiony jest nie rzadko pewnymi wyrzeczeniami… czasem dochodzą jeszcze skutki uboczne, które i mnie dopadły, próbujemy znaleźć przyczynę mojego dyskomfortu, ale jak na razie, pomimo tak dużej dawki mądrości, nikomu się to nie udaje, zdążyłam już zaprzyjaźnić się z bólem ;-) a kiedy i on zapragnie czasem odpocząć ode mnie, cieszę się nadchodzącą wiosną i drobnostkami, ot, choćby nowymi kubkami ze zdjęcia :-) inspirującego wieczoru życzę, ww

przyszły piątek

ostatnimi czasy nie piszę zbyt wiele, gdyż nie czuję potrzeby pisania, przynajmniej na razie, dużo pracuję (7 dni w tygodniu), dlatego każdą wolną chwilę staram się wykorzystać na odpoczynek i spotykanie się ze znajomymi, nie jest mi łatwo, bo życie w wielkim mieście jest bardzo „angażujące”, dosłownie i w przenośni, brakuje czasu nawet na …… :( tak czy inaczej przyszły piątek będzie wyjątkowy, biorę wolne od wszystkiego, no prawie wszystkiego, zamierzam tego dnia cieszyć się każdą minutą, każdym promykiem słońca, każdym uśmiechem i każdym miłym gestem, w końcu mam tego dnia urodziny… miłego piątkowego wieczoru, ściskam, ww